Masuko
Arata stał na
przeszklonym balkonie, na ostatnim piętrze
dwustu piętrowego
wieżowca, najwyższego
wybudowanego na Utopii. Planecie-arce
, na którą uciekli przodkowie Masuko, z ojczystego, kurczącego się wszechświata. Był to pierwszy nadający się do zamieszkania glob jaki napotkali na swojej drodze. Nie mając wyboru, gdyż paliwa było coraz mniej, a nie chcieli ryzykować wszystkiego, postanowili się na niej osiedlić. Od momentu wylądowania, zadecydowali, że stworzą idealne społeczeństwo, zdrową cywilizację. Wolną od wojen, głodu, uprzedzeń i przemocy – poetycką utopię. Tak też ją nazwali.
, na którą uciekli przodkowie Masuko, z ojczystego, kurczącego się wszechświata. Był to pierwszy nadający się do zamieszkania glob jaki napotkali na swojej drodze. Nie mając wyboru, gdyż paliwa było coraz mniej, a nie chcieli ryzykować wszystkiego, postanowili się na niej osiedlić. Od momentu wylądowania, zadecydowali, że stworzą idealne społeczeństwo, zdrową cywilizację. Wolną od wojen, głodu, uprzedzeń i przemocy – poetycką utopię. Tak też ją nazwali.
Jednak
los, miał zupełnie inne plany co do mieszkańców tej planety.
Proszę, czujcie się jakby to był wstęp do dalszej historii, gdyż tak właśnie jest. Na dniach pojawi się ciąg dalszy :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz