Opóźniona publikacja Pamiętnika Hegemona, wynika z kilku rzeczy. Jak pisałem, Pamiętnik powstał na potrzeby Gazety Naczelnej, która została powołana na łamach forum Call of War. Niestety, ludzie z którymi współtworzyłem gazetę, doszli do wniosku, że posiada ona zbyt małą ilość wyświetleń (związaną z ilością osób udzielających się na forum), w związku z czym postanowili nie wydawać następnych numerów.
Jako że pamiętnik pisałem na bieżąco, mam przygotowanych kilka kolejnych części. Jednak, na wieść o zawieszeniu gazetki, zaprzestałem pisania. Zastanawiam się właśnie nad kontynuacją, gdyż wszystko co się wydarzyło jest zapisane w grze, dzięki czemu mógłbym poprowadzić opis rozgrywki do końca.
Sądzę jednak, że byłoby to niesprawiedliwe zostawić was w połowie akcji, poza tym, nie cierpię niezakończonych projektów.
Pamiętnik Hegemona albo Hedonisty
Mam wrażenie jakby minęło 13 dni, chociaż były to długie, ciężkie miesiące trwające na walce, nie tylko z wrogami zewnętrznymi, ale i tymi wewnątrz kraju. Mimo, że ludność cieszy się rozwojem i dobrobytem, które na nich spłynęły, w państwie nie brakuje politycznych przeciwników, którym w niesmak moje rządy, gdyż nie mogą uszczknąć niczego dla siebie. Każdy wichrzyciel, ku ucieszy gawiedzi i na przestrogę innych jest wieszany, albo wysyłany do ciężkich robót, w zależności od przewinienia.
Tego dnia, zacząłem wprowadzać jednostki do Danii, zajmując ostatnie regiony, które tak naprawdę leżały w Europie. Ruszyłem armią w stronę Skandynawii, tego iście zimnego zakątka ziemi. Po drodze zająłem część terenów Archangelska, pozostawiając resztę na kiedy indziej i zawierając z nim pokój.
Ważne było, żebym miał bezpieczną trasę łączącą Skandynawię z resztą kraju. Podzieliłem armię na dwie części wysyłając jedną drogą lądową do Finlandii, drugą konwojem morskim do Szwecji w asyście niszczycieli i łodzi podwodnych, co też pozwoliło zagwarantować sobie, że w razie nagłego traktatu, kraje te nie będą w stanie pomóc sobie nawzajem zajęte obroną własnych granic.
Stworzyłem kolejne zgrupowanie jednostek by zdobyć pływającą fortecę jaką była Wielka Brytania.
W tym samym czasie nowo powstałe jednostki skupiłem w Tanger, byłej Hiszpańskiej kolonii w Afryce. Pozwoliło mi to na przypuszczenie szybkiego ataku na Maroko, a następnie na Rio de Oro. Nie było to trudne, gdyż te niewielkie kraje posiadały nieliczną armię.
W Skandynawii walki trwały długo. Koniecznie było dosłanie cieplejszych ubrań z Polski. Walki stawały się coraz zacięte. Gęste opady śniegu i nierówny teren spowalniał skutecznie jednostki, które sukcesywnie parły na przód, w górę krajów. Dowódca wojsk Finlandii po zajęciu ostatniego skrawka i spacyfikowaniu ludności wspomógł armię w Szwecji i razem wykończyli ostatnie punkty oporu.
Zanim mieli ruszyć dalej, potrzebne było dostarczenie dodatkowego zaopatrzenia i wsparcie kolejnymi bombowcami i danie żołnierzom odpoczynku. Może wydawać Ci się, że wszystko trwało raptem godzin, ale tak nie było. Walki trwały miesiącami.
Co do Brytanii, ofensywę zacząłem w Ashford, by jak najszybciej zdobyć Londyn i osłabić morale przeciwnika, co podziała perfekcyjnie. Żołnierze będąc świadomi, że padła ich stolica, stali się mniej chętni do walki, odstępując kolejne metry zostali zepchnięci do Thurso. Kiedy zostali okrążeni, nie mieli żadnych szans na ucieczkę. Gdyby przyszło im do głowy uciekać, tyły zostały zabezpieczone łodziami podwodnymi. Poddali się, pozwoliłem im wrócić do rodzin. Nie potrzebny był dodatkowy rozlew krwi. Społeczeństwo widząc, że oszczędziłem żołnierzy walczących o swój dom spojrzało na mnie trochę inaczej. Moja decyzja z pewnością będzie procentowała.
Oczywiście po Wielkiej Brytanii musiała być Irlandia. Wjechałem jednostkami niepostrzeżenie. Tak niepostrzeżenie, zamaskowałem je i czekałem na resztę wojsk.
W tym czasie, w Afryce trafiłem do biednego kraju jakim jest Alergia, a może to była Algieria? Czymkolwiek była, już jest Włochami. Podobno jak na początku panowania i tutaj rozpocząłem wielkie zmiany tworząc szpitale, szkoły, uniwersytety, fabryki i drogi.
Przyszło mi również zająć część Grecji, która pod naporem przeciwnika nie dawała rady zatrzymać ofensywy. Myślę, że gdyby mnie poprosiła, wsparłbym chociażby lotnictwem, które mam rozmieszczone w każdym zakątku. Inżynierowie naprawdę się spisali poprawiając parametry tych jednostek, zwiększając zasięg. Nowe bomby okazały się skuteczniejsze.
Łodzie podwodne wraz z niszczycielami pilnują wody, by bronić wybrzeży przed nagłym desantem. Nowe pojazdy i podrasowane starsze generacje spisują się na medal. Połączenie piechoty z samochodem zwiększyło mocno ich elastyczność. Szkolenie grupy do zadań specjalnych to strzał w dziesiątkę. Ich umiejętności o niebo przekraczają zdolności zwykłej piechoty. Żałuję, że nie jestem w stanie wytrenować więcej ludzi. Inżynierowie donoszą o nowej broni, miotającej zabójcze ładunki na odległość. Z tym zdobędę olbrzymią przewagę.
Ekonomia rośnie, państwo się bogaci, wojsko rośnie. Zdobyłem znaczną przewagę nad innymi. Mogę się ogłosić Hegemonem!Dzień 21, a może miesiąc? Rozpocznę dzisiaj inwazję na Irlandie, zaraz jak zostanie ustawiona artyleria i dojadą nowe czołgi.
Norwegia została prawie zdobyta, pozostały 4 regiony. Na dniach zostanie wchłonięta.
Kierunek, Afryka!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz